Przejdź do treści

Paulina Mitoraj

Wonderful by Paulina Mitoraj

Czytelnicze podsumowanie roku 2023

Dziesięć. Tyle książek udało mi się przeczytać w tym roku. Zatrważająco mało jak na mnie gdyż zwykle mój wynik oscyluje w okolicach dwudziestu kilku, trzydziestu pozycji. Był to jednak niezwykły rok, w którym połowę czasu spędziłam na podróżowaniu, głównie z innymi, a w towarzystwie ciężko się czyta. W domu porywała mnie praca albo trudno było się skupić.

Autorką roku była dla mnie Lucinda Riley – przeczytałam trzy jej powieści – Dwie części jej bestsellerowej sagi Siedem sióstr, którą uwielbiam słuchać w formie audiobooka i jej wczesny utwór – Tajemnice Zamku.

Ciężko mi wyłonić książkę roku. Nie było też takiej lektury, która wyjątkowo by mi nie przypadła do gustu. Przyznam, większość z nich nie zapadła mi za bardzo w pamięć.

Gdybym jednak była przymuszona do wybrania, postawiłabym na Carrie Soto powraca – Taylor Jenkins Reid, która ciekawie przybliżyła mi świat tenisa. Była dobrze napisana i miała ciekwie zarysowane postacie. Jeśli jednak nie czytaliście jeszcze nic tej autorki, bardziej polecam Malibu płonie czy Daisy Jones & the Six (jestem psychofanką serialu i tego nieistniejącego zespołu).

Po ponad dwóch latach udało mi się skończyć wreszcie Tajemną Historię Donny Tart. Początkowo byłam zachwycona tym klasykiem literatury, klimatem Dark Academia a przede wszystkim językiem powieści, który, intelektualnie mnie rozpieszczał.

Niestety fabuła niemiłosiernie mnie nudziła, dlatego byłam w stanie sięgać po czytnik, tylko wtedy, gdy rzeczywiście miałam na nią ochotę i czytać po kilka stron.

Najbardziej zaskakującą historią okazała się Creedence Penelope Douglas. Była niecodzienna, perwersyjna, odbiegająca tematyką od wszystkiego co wcześniej czytałam. Nie bronię się przed erotycznymi powieściami, choć czytam ich znaczniej mniej niż kiedyś, ale ta czasami aż zniesmaczała. Byłam jednak ciekawa co będzie dalej a przedstawiony w nim świat był bardzo dobrze nakreślony a postacie z krwi i kości z wadami i zaletami.

Podsumowując, nie był to najlepszy rok w moim czytelniczym życiu. Pewnie dlatego, że liczba przeczytanych lektur nie zostawiła mi dużego wyboru.

Czego życzę sobie w Nowym Roku? Czasu i skupienia by móc czytać więcej a także lepszych i bardziej wciągających książek niż w 2023. I jak co roku chciałabym dobić do magicznej liczby 52. Nieustannie próbuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *